Dedykowane G. i jego rażącym brakom z zakresu zoologii
Tako rzecze Wikipedia:
Dydelf północny (Didelphis marsupialis) – gatunek torbacza z rodziny dydelfowatych. Znany jest on też jako Opos oraz Oposum
Występowanie:
Od południowego Meksyku po Boliwię.Charakterystyka:
Prowadzi głównie naziemny tryb życia, ale sprawnie się wspina po drzewach. Ciąża trwa 12-13 dni. Młode przebywają przytwierdzone do sutków w torbie lęgowej matki przez 60-70 dni.Podgatunki:
- D. m. caucae
- D. m. marsupialis
Dawniej zaliczano jako podgatunek dydelfa północnego D. m. virginiana – obecnie klasyfikowany jako dydelf wirginijski.
Dla tych, którzy potrzebują wizualizacji – wspomniane wyżej zwierzątko wygląda tak:

Więc ile razy jeszcze, do panny lekkich obyczajów w kiepskiej sytuacji materialnej żyjącej, mam tłumaczyć, że nie jestem oposem?!?

Oposy zawsze zaprzeczają temu, że są oposami ;]
Ja bym wikipedii nie ufał.
no nie wiem, nie wiem, to spojrzenie z foty coś mi przypomina… Hmm, czy Ty nie robisz takich oczu jak patrzysz n ludzi z ukosa? ;>
oczywiście, że to ona! założyć zielone okulary i wypisz wymaluj :D
Braki w zoologii zawsze można wytłumaczyć. Jest od tego biologia kreacjonistyczna.
Takim sposobem udowodniłam m.in., że kaszalot to ptak. Zresztą, sama nazwa wskazuje: kaszalot-samolot, nie? ;P
Biologia kreacjonistyczna jest fantastyczna, ale to niezbyt rozsądne wyjście w mojej sytuacji. Całkiem możliwe, że za jej pomocą faktycznie dałoby się dowieść, że jestem oposem.
A ja przecież NIE JESTEM OPOSEM!!! (słyszysz, Color, Brutusie Ty???)
No nie wiem, sis, nie wiem, ten opos tak patrzy wnikliwie, a tak patrzeć potrafi tylko jedna osoba, którą znam… Ty ;p
poza tym – nie wyzywaj mnie od psów mych xD
[...] **** Powiedzenie lokalne, wymyślone przez sis, funkcjonujące pewnikiem tylko i wyłącznie w społeczności oposów. [...]
Ale ja NIE JESTEM OPOSEM!!!
Każdy opos tak pisze.
[głową w ścianę]
A oposy nie są przypadkiem pod ochroną? Bo jeżeli tak to raczej nie powinnaś tak ochoczo walić głową w ścianę.
Nie wiem, czy są, nie znam się na oposach. Jeśli tak, tym bardziej będę walić, popełnię samobójstwo i będzie na Was, że doprowadziliście małego, biednego, chronionego oposa do śmierci. Oczywiście o ile jakimś cudem okaże się, że nie jesteście niepoczytalni i naprawdę jestem oposem. Którym nie jestem ^^
Skoro się nie znasz na oposach to chyba nie powinnaś tak kategorycznie stwierdzać, że oposem nie jesteś? Trochę pokory nie zaszkodzi.
sis, od krzyczącego głupca lepszy jest milczący mędrzec ;> pomyśl jak łyso Ci będzie kiedy się okaże, że jednak mamy rację ;>
Mam nadzieję, że takiego obłędu nie dożyję ^^
[...] jest również rozmaita : od kwestii związanych z konstytucją UE, do tak irracjonalnych spraw jak Nie jestem oposem! (zastanawia mnie, czy to odnosi się do potocznego udowadniania, że się nie jest wielbłądem?; [...]