Archive for czerwiec, 2008

o tym, że zostałam właścicielką rezerwatu
27 czerwiec, piątek

Muszę się do czegoś przyznać. Dłużej tego ukrywać nie sposób, zwłaszcza, że co bardziej przenikliwym postaciom, szwendającym się po sieci w celach rozmaitych, udało się już odkryć mój wstydliwie tajony sekret. Zdecydowałam się zatem wreszcie wyznać prawdę: dziękuję. nie słodzę to tylko przykrywka. Wszystkie pojawiające się tu zrzędzenia, marudzenia i gderania, złowieszcze wizje oraz poważne [...]

o historii literatury polskiej po hindusku
24 czerwiec, wtorek

Ja wiedziałam, że tak będzie. Chociaż zapierałam się rękami i nogami, historycznoliterackiej tradycji stało się zadość – jak co roku przedłużyłam sesję i do egzaminu z historii literatury podejdę dopiero we wrześniu. Na swoją obronę rzec mogę tylko nieśmiało, że tym razem mój wpływ na rozwój wydarzeń był raczej niewielki, z względnie czystym sumieniem zamierzam [...]

o tym, że nie wyglądam dobrze nago
20 czerwiec, piątek

Przyznaję to z żalem, ale chyba straszna ze mnie dzikuska. Co prawda przez ćwierćwiecze bez dwóch wiosen całkiem nieźle udawało mi się funkcjonować pomimo tej mojej dzikusowatości – rzekłabym nawet, że byłam względnie zadowolona z życia – ale wszystko wskazuje na to, że już najwyższy czas coś z sobą zrobić. Świat się tego najwyraźniej domaga.
Po [...]