Przepraszam najmocniej, czy są na sali jakieś feministki? Nie, żebym była niegościnna, ale mam szczerą nadzieję, że nie zdarza im się zaglądać tutaj zbyt często. Żywię bowiem niejasne podejrzenie, że słowa, które za chwilę napiszę, mogłyby spotkać się z ich gorącym sprzeciwem. Wyrazem zaś owego sprzeciwu byłoby najpewniej obrzucenie mnie resztkami z obiadu, pochodzącymi z [...]
Archive for styczeń, 2009
o tym, że dziewczyny płaczą
24 styczeń, sobota
o tym, że czuję się stara i zgorszona
22 styczeń, czwartek
Ludzie chyba nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. A w razie gdybym z jakichś przyczyn miała ochotę nagle zacząć powątpiewać w tę prawdę, z pomocą natychmiast spieszą mi uczynni użytkownicy pewnego internetowego forum dyskusyjnego (nazwę wspaniałomyślnie przemilczę), po którym – z uporem godnym lepszej sprawy i trudnymi do racjonalnego uzasadnienia zapędami w kierunku samoumartwiania się – [...]
o tym, że zostałam perfekcyjną panią domu
17 styczeń, sobota
Wczorajszy poranek powitałam w wyjątkowo dobrym nastroju. Dziesięć godzin błogiego, niezakłóconego dźwiękami podłego budzika snu zrobiło swoje, a do tego panująca na świecie aura okazała się nadspodziewanie sympatyczna. Do tego stopnia, że wychynięcie na balkon na pierwszego papierosa nie przyprawiło mnie o zimne dygoty i chęć wskoczenia jeszcze na pół godzinki pod ciepłą kołderkę. Moje [...]
