Mądrzy ludzie powiadają, że na znalezienie swego życiowego powołania nigdy nie jest za późno. Biorąc sobie do serca te słowa, postanowiłam natychmiast wprowadzić je w czyn i tym oto sposobem kilka nocy temu, w przedsennym monologu, roztoczyłam przed G. nagle objawioną wizję mej najbliższej i niewątpliwie niezwykle emocjonującej przyszłości. Zostanę astronautą.
W pełni zdaję sobie oczywiście [...]
Archive for maj, 2009
o tym, że odnalazłam swoje powołanie
27 maj, środa
o tym, że pachnie latem
20 maj, środa
Wychodzę na balkon na ostatniego papierosa przed snem i czuję obezwładniający zapach lata. To jedyna taka chwila w ciągu dnia, nocy właściwie, kiedy czas zatrzymuje się na ułamki sekund, momentalnie zamiera, nawet ćmy zastygają w powietrzu na jedno krótkie mgnienie oka.
Ostatnio żyję w ciągłym biegu. Logika podpowiada, że przemieszczanie się z taką prędkością powinno owocować [...]
o coming oucie
13 maj, środa
Zrobiłam bardzo, bardzo złą rzecz. Poszukując dla G. Utylitaryzmu Milla, znalazłam się nieopatrznie w niepokojąco bliskim sąsiedztwie Taniej Książki. I, nie chcąc wyjść na niekulturalną dzikuskę, zaszłam w gościnę…
Same odwiedziny w tym przybytku pożytku publicznego, jakim jest księgarnia oferująca towar po skandalicznie niskich cenach, trudno zaliczyć co prawda do uczynków wyjątkowo karygodnych, zwłaszcza jeśli przyświeca [...]
