o sis
1 maj, czwartek
sis
Pomimo jej bujnie kwitnącego życia wirtualnego, postać jak najbardziej realna, prawdziwa i złożona z materii organicznej. Na świecie pojawiła się w roku wejścia na ekrany oscarowego hitu Pożegnanie z Afryką, w dodatku pod tą samą gwiazdą, co Blaise Pascal, Salman Rushdie oraz angielski snookerzysta Mark Selby. W przestrzeni pozacybernetycznej najczęściej zwana Gonią, względnie Gonijką; Gosi nie znosi jak zarazy morowej, uważając, że ten stuprocentowo aseksualny, absolutnie wyprany z wszelkiego wdzięku i powabu szkaradny onomastyczny twór nadaje się co najwyżej do bezproblemowego tworzenia za jego pomocą rymów częstochowskich; do powagi i spokojnej godności Małgorzaty wciąż natomiast nie dorosła.
Wegetarianka bezideowa; nie konsumuje tego, z czym mogłaby się zaprzyjaźnić, czego nie lubi oraz tego, czego się boi (na przykład krewetek – one tak przerażająco łypią…). Działa na napędzie kofeinowym.
Nieznośna, kiedy się nie wyśpi, uparta, niecierpliwa, zrzędliwa i kapryśna, obdarzona duszą wiecznego dzieciaka oraz sporą ilością przeróżnych dziwactw i niegroźnych obsesji. Jak zarazy morowej nie cierpi gołębi, jajek w niemal każdej znanej ludzkości postaci, źle obranych ziemniaków, chodzenia po sklepach, piętrzących się w zlewie brudnych garów oraz błędów ortograficznych.
Entuzjastka szeroko pojętej kultury popularnej i zagorzała miłośniczka kiczu; właścicielka imponującej i stale rozrastającej się kolekcji kolczyków. Ochoczo jeździ na tramwajowych przycupkach, popiskuje z uciechy podczas każdej podróży ruchomymi schodami, wieczorami domaga się bajek i z wielkim upodobaniem konstruuje nieprzyzwoicie długie i niebywale karkołomne gramatycznie zdania.
Filolożka z zawodu i przekonania. Potrafi na jednym oddechu wypowiedzieć zdanie: Sylaba to minimalny segment temporalnej organizacji artykulacyjnego kontinuum, którego granice są wyraźnie zaznaczone przez zmiany w dystrybucji siły artykulacji oraz dokonać bezbłędnej transkrypcji fonetycznej sporego fragmentu Pana Tadeusza, zmagając się jednocześnie z kacem-mordercą. Aktualnie na chleb zarabia piórem i klawiaturą. Po godzinach zaś para się pokątną twórczością blogową, której efekty można ocenić wedle własnego uznania.

